Był słoneczny dzień.Lekko szumiał wiatr i było ciepło.Na morzu pływały statki.W oddali było widać góry i miasto.Męszczyźni że wsi zajmowali się łowieniem ryb i zajmowaniem się owcami(gospodarstwem).I nagle w morzu był Ikar.On się tipił,na pomoc nie mógł oczekiwać,bo wszyscy wieśniacy byli zajęci, po za tym było słyszeć plusk wody ale kto by chciał rozejrzeć się dookoła z myślą jak ryba pluska,a nie ktoś kto potrzebuje pomocy.
Jestem Temida i jestem nieśmiertelna moimi atrybutami są: róg obfitości ,miecz ,waga i opaska na oczy która symbolizuje bezstronność.Moją ojczyzną jest Olimp. Jestem boginią sprawiedliwości , prawa i wiecznego porządku.Uchodzę za córkę Uranosa i Gai. Zanim Zeus poślubił Herę był moim mężem.Moimi dziećmi są trzy hory oraz trzy Mojry , a także dziewica Astrea.Obecnie jestem główną doradczynią Zeusa. To ja przepowiedziałam wojnę trojańską.
Był piękny słoneczny dzień. Słońce mocno świeciło i już zachodziło. Morze było tamtego dnia bardzo spokojne. Co jakiś czas obijały się o brzeg. Wokół lądu były cumowane statki. Lekki wiatr cały czas powiewał. W oddali było widać piękne miasto i okręty. Mężczyźni ze wsi wykonywali różne prace. Łowili ryby, zajmowali się zwierzętami i gospodarstwem. I nagle coś spadło z nieba. Nikt się tym jednak nie przejmował. Wszyscy słyszeli tylko plusk, ale nikt nie raczył spojrzeć na wodę.
Komentarze
Prześlij komentarz