Niezwykła przygoda

Nazywam się Nadia,jestem podróżniczką.Zobaczyłam w internecie że można zwiedzić Olimp,więc kupiłam sobie bilet,poleciałam samolotem i byłam już na miejscu.Tam jest łańcuch gór, pełen ogromnych skał kształtem przypominających głowy,okrytych siwizną śniegów,przepastne otchłanie pieczar,w którym biją źródła spływające wartkimi strumieniami ze stromych zboczy porosłych zieloną szczęciną lasów.Olimp.W przejrzystym powietrzu widać całą Macedonię i całą Tesalię,której rzeki rysują się jak na karcie błękitnymi wstęgami.Coś było narysowane na drzewie,jakiś mężczyzna w czarnych długich włosach z jakimś piorunem,więc go dotknełam a drzewo  wciągnęło mnie,lecz nikt nie mógł mi pomóc bo ludzie byli gdzieś indziej. Byłam w jakimś miejscu choć nie wiedziałam jakim, ale byłam w jakieś sukience białej jak inni,a przede mną, stała jakaś kobieta.
-Gdzie ja jestem?
-Na Olimpie
-No wiem,ale poleciałam go zwiedzać i jeszcze te sukienki
-To dziwne,a te sukienki to nasz symbol
dobra,j ak się nazywasz?
-Nazywam się Nadia,a pani?
-Nazywam się Artemida,bogini łowów,władczyni lasów oraz zwierząt.
Ale się przestraszyłam.
-Choć zabieram Cię na polowanie
Byliśmy na polowaniu,było już późno więc musieliśmy iść do domu,ale za to zobaczyłam nimf.Rodzice Artemidy podeszły do niej oraz jej siostra Atena.
-Kto to?
-To -Nadia,trafiła tu przy przypadkowo, a was co tu sprowadza?
-A sobie spacerowaliśmy
Do Zeusa podszedł sługa,mówiąc na ucho że będzie wojna między Hadesem.
-Co się stało?
-Wojna
-Nadia mam nadzieję że się czegoś nauczyłaś
Nie wiedziałam co robić,mówiłam do się:wojna,wojna,jaka wojna,nie jestem gotowa.
W dniu wojny
Budzę się w tym dniu jest wojna.
Artemida zawołała mnie dała łuk,strzały i kołczan.Wojna ta rozpoczeła się ale ja nadal bałam się.Musiałam tam być,bo wszyscy mieli walczyć oraz i nie mieli przewagi liczebnej.Wojna ta skończyła się,dużo osób zginęło,lecz Hades uciekł,wygłosił wojnę o władzę,poddanych,dowiedziałam się tego od Artemidy,lecz byłam zmęczona,więc poszłam spać.Budzę się,ale już byłam w domu,a nie na Olimpie.Lecz gdy to opowiedziałam rodzinie to powiedzieli że jestem psychiczna lub to był sen,bo nie byłam na Olimpie.Wierzyłam,jednak że to się stało naprawdę,było super,fantastyczna przygoda,mam nadzieję że to się powtórzy tylko że teraz z mojom rodziną

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jestem Demeter

Upadek Ikara

Scylla, Charybda, Egida...