Był piękny , słoneczny dzień. Słońce mocno grzało , było bardzo gorąco. Na morzu były duże fale. Wokół lądu pływały statki i ludzie łowili ryby. Mężczyźni ze wsi zajmowali się gospodarstwem. Każdy z nich miał swoje jedno zwierze. I nagle usłyszano dźwięk. Pomyślałem że to ryba, po czym odwróciłem się i okazało się że to topiący się człowiek. Ale nikt nie mógł mu pomóc ponieważ był za daleko.
Jestem Demeter
Nazywam się Demeter i mam czworo rodzeństwa – Posejdona, Hadesa, Herę, Hestię i Zeusa. Mój tata połknął mnie i moje rodzeństwo zaraz po naszym urodzeniu. Oszczędził jedynie Zeusa, ponieważ mama Reja urodziła go na górze u swojej mamy Gai – Ziemi a Kronosowi podała kamień zawinięty w kocyk. Specjalnie dla Zeusa jego babcia dała mu kozę Amalteę, która się nim opiekowała. Moja mama Reja podała mojemu ojcu napój, po którym wypluł mnie i moje rodzeństwo. Zanim Zeus poślubił Herę miał kilka wybranek i w tym mnie. Mieliśmy jedno dziecko, dziewczynkę, którą nazwaliśmy Persefoną. Jestem nieśmiertelna. Moją ojczyzną jest Grecja. A moją siedzibą jest Olimp. Jest tam pięknie. Rosną cudowne drzewa oliwne, kwitnie dużo kwiatów, rosną dorodne warzywa i słodkie figi. Dlatego nazywają mnie „panią ziarna” albo „panią zbóż”. Bardzo nie lubię, gdy nadchodzi czas, aby Persefona odeszła na sześć miesięcy do mojego brata Hadesa - władcy krainy umarłych – wted...
Komentarze
Prześlij komentarz